Noc. Rahel wraca do domu. Miała być o 23.00, ale
jest już
22.22. Dziewczyna pomyślała, że pójdzie na skróty
przez stary
komis samochodowy-będzie szybciej. Idąc po
kałużach szłą
powoli, aby nie zmoczyć nowych , jasnych jeansów
które
dostała od cioci. Nagle usłyszała przeszywający ją
do szpiku
kości krzyk. Pobiegła nie odwracając się za siebie.
W ułamku
zobaczyła ślicznego pluszowego króliczka.
Zabawka
była sucha.
- Przecież cały dzień lało jak z cebra!!!! To nie
możliwe.... -
Pomyślała Rahel i pobiegła dalej. Gdy chciała
pzejśc przez
zamkniętą na kłódkę bramę komisu przeskoczyłą
przez nią i w
tym momencie roztargała nogawkę spodni. Kiedy
doszła do
domu i spojrzała na zegarek była właśnie 22.46 Jej
tata robił
kolację, a mama siedziała zaczytana w fotelu.
Rahel
czymprędzej wbiegła do swojego pokoju aby ukryć
rozdarte
spodnie. Gdy weszła do łazienki chcąc się ukąpać
zobaczyła coś
strasznego.... na lustrze widniał napis zrobiony
krwią. "Nikt mi
nie pomógł...." a na podłodze leżała gazeta sprzed
10 lat. Na
pierwszej stronie widniało zdjęcie rudowłosej
dziewczynki a pod
nim napis: " Dziesięciotetnia Susan została
zgwałcona i zabita
przez jakiegoś psychopatę o godz. 22.22 na terenie
komisy
samochodowego. Sprawcy nigdy nie znaleziono."
Na zdjęciu
dziewczynka trzymała w ręce....malutkiego,
pluszowego
króliczka....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz